Bez kategorii

Karate

Posted by on Mar 8, 2016

Podobnie jak każdy chłopak w moim wieku w młodości chciałem zostać karateką. Była to epoka kaset VHS i wypożyczalni wideo, dzięki którym całe moje pokolenie miało możliwość zapoznać się z tym co amerykańska kinematografia miała nam do zaoferowania. Z zapartym tchem śledziliśmy więc losy kolejnych karateków. Wszystkie te filmy były oparte na dokładnie tym samym schemacie: najpierw dobry i prawy młodzieniec próbując przeciwstawiać się niesprawiedliwości czynionej przez główny czarny charakter filmu doznawał bolesnej porażki, bo jego karate było słabsze niż karate złoczyńcy. Wówczas pojawiał się nauczyciel, który oferował mu przekazanie umiejętności, które sprawią, że przy następnym spotkaniu szanse będą wyrównane. Następują kolejne lekcje, aż w końcu dochodzimy do etapu w którym nauka jest zakończona i wówczas bohater może udać się na poszukiwanie złoczyńcy aby wyrównać z nim rachunki. Mimo że od początku każdego filmu karate wiedzieliśmy, jak się musi skończyć, oglądaliśmy każdy, jaki pojawił się w wypożyczalni. Nie liczyła się bowiem fabuła, ale możliwość obcowania ze starożytną japońską sztuką walki, której adepci byli nie do pokonania. Wszyscy chcieliśmy być tacy jak bohaterowie filmów karate, toteż najróżniejsze kluby sztuk walki przeżywały istne...

Czytaj

Gramatyka

Kształcenie dorosłych w aspekcie przemian

Posted by on Wrz 14, 2015

Termin edukacja dorosłych może przybierać różne znaczenia. Jest on rozumiany jako kształcenie dorosłych po obowiązkowej szkole podstawowej i gimnazjum lub też jako edukacja dorosłych, którzy tych szkół nie ukończyli. Edukacja dorosłych jest częścią edukacji permanentnej i realizuje jej cele w różnych, charakterystycznych dla tego okresu rozwojowego formach. Nauczanie dorosłych odbywa się w postaci form szkolnych i pozaszkolnych albo indywidualnie. W rozwoju osobistym edukacja dorosłych służy przede wszystkim rozwijaniu własnych zainteresowań, poszerzaniu wiedzy oraz zdobyciu innych umiejętności. W karierze zawodowej pozwala na doskonalenie posiadanych kwalifikacji, zmianę kwalifikacji, zmianę zawodu, możliwości awansu, znalezienia pracy itp. Współczesnej edukacji dorosłych przypisuje się wiele zadań wynikających z przemian ekonomicznych, społecznych, demograficznych itp. Jedną z większych przeszkód w osiągnięciu stabilności zawodowej jest dziś bezrobocie oraz konkurencja na europejskim rynku pracy. Wraz z rozwojem bezrobocia pogłębiają się nierówności społeczne i ekonomiczne. Czynniki te mają wpływ na dostępność oświaty, szczególnie placówek niepublicznych. Według szacunków słuchaczami szkół dla dorosłych są przede wszystkim osoby bezrobotne. Nauczanie dorosłych spełnia dziś więc służebną funkcję wobec gospodarki. Dlatego systematycznie następuje rozbudowa sieci poradnictwa zawodowego dla dorosłych w urzędach pracy. Możliwości korzystania ze środków Funduszu...

Czytaj

Wiedza

Rola Internetu w nauczaniu dzieci i młodzieży

Posted by on Wrz 14, 2015

Najnowsze badania nad Internetem skupiają się na analizie czynników określających skutki oddziaływania technologii informacyjnych na społeczeństwo oraz badaniu umiejętności uczniów i nauczycieli w zakresie wykorzystywania nowych mediów dla realizacji procesu kształcenia dzieci i młodzieży oraz wychowania. Dużo uwagi poświęca się dziś również badaniom nad wykorzystywaniem Internetu w rewalidacji osób niepełnosprawnych; roli gier komputerowych w edukacji dzieci i młodzieży; miejscu i roli mediów w czasie wolnym; zachowaniom odbiorcy pod wpływem przekazów medialnych oraz uzależnieniom od mediów. Jak donoszą współczesne badania, globalna sieć wykorzystywana jest w wielu celach, również w nauczaniu dzieci i młodzieży oraz ich samokształceniu. Zasoby www umożliwiają znalezienie mniej lub bardziej wartościowej informacji praktycznie na każdy temat. Stanowią źródło dostępu do wiedzy oraz środek komunikacji między rówieśnikami. Badacze twierdzą, że zarówno aktywność poznawcza, jak i nawiązane, i utrzymywane za pośrednictwem sieci kontakty społeczne mają znaczący wpływ na wychowanie dzieci i młodzieży. Pojawiające się obecnie w zawrotnym tempie edukacyjne strony internetowe angażują zarówno zmysł wzroku, jak i słuchu. Uczniowie deklarują, że bez problemu potrafią odnaleźć w Internecie treści, których szukają, odnajdując przy okazji inne przydatne materiały. Coraz częściej materiały edukacyjne są...

Czytaj

Recent Posts

Karate

Karate

Mar 8, 2016

Podobnie jak każdy chłopak w moim wieku w młodości chciałem zostać karateką. Była to epoka kaset VHS i wypożyczalni wideo, dzięki którym całe moje pokolenie miało możliwość zapoznać się z tym co amerykańska kinematografia miała nam do zaoferowania. Z zapartym tchem śledziliśmy więc losy kolejnych karateków. Wszystkie te filmy były oparte na dokładnie tym samym schemacie: najpierw dobry i prawy młodzieniec próbując przeciwstawiać się niesprawiedliwości czynionej przez główny czarny charakter filmu doznawał bolesnej porażki, bo jego karate było słabsze niż karate złoczyńcy. Wówczas pojawiał się nauczyciel, który oferował mu przekazanie umiejętności, które sprawią, że przy następnym spotkaniu szanse będą wyrównane. Następują kolejne lekcje, aż w końcu dochodzimy do etapu w którym nauka jest zakończona i wówczas bohater może udać się na poszukiwanie złoczyńcy aby wyrównać z nim rachunki. Mimo że od początku każdego filmu karate wiedzieliśmy, jak się musi skończyć, oglądaliśmy każdy, jaki pojawił się w wypożyczalni. Nie liczyła się bowiem fabuła, ale możliwość obcowania ze starożytną japońską sztuką walki, której adepci byli nie do pokonania. Wszyscy chcieliśmy być tacy jak bohaterowie filmów karate, toteż najróżniejsze kluby sztuk walki przeżywały istne oblężenie. Mieszkałem w małym miasteczku, w którym jednak znajdował się klub kick-boxingu. Trenująca w nim młodzież jeździła na ogólnopolskie zawody i jak równy z równym walczyła z reprezentantami większych miast. Domeną naszych kick-boxerów były semi-contact i light-contact, formuły stricte amatorskie, w których zdarzało im się nawet zdobywać medale.

Matematyka

Matematyka

Mar 8, 2016

Jeszcze w szkole podstawowej radziłem sobie z matematyką naprawdę nieźle. Mniej więcej do szóstej klasy podstawówki miałem piątki i szóstki. Niestety im dalej tym było gorzej – gdy pojawiły się problemy które sprawiały mi trudność – zacząłem odpuszczać i jeśli mam być szczery – całe liceum zwyczajnie ściągałem. Nauczyciel patrzył na to przez palce. Byłem bardzo dobry z przedmiotów humanistycznych, reprezentowałem szkołę na olimpiadach i tym podobne, więc mimo, że nauka matematyki (podobnie jak pozostałych przedmiotów ścisłych) zupełnie mi nie szła, przepuszczał mnie z klasy do klasy. Na szczęście matura z tego przedmiotu nie była dla mojego rocznika obowiązkowa. Gdyby była – mógłbym mieć poważne problemy z jej zaliczeniem.
Lekcje matematyki nigdy nie wydawały mi się szczególnie interesujące do czasu, gdy kupiłem pierwszy komputer i zacząłem interesować się tym do czego właściwie mogę wykorzystać tą maszynę. Oczywiście na początku instalowałem na nim gry, podobnie jak zdecydowana większość moich rówieśników. Z czasem jednak odkryłem język html, programowanie wsadowe i zacząłem powoli przymierzać się do nauki programowania na serio. Niestety nic z tego nie wyszło, właśnie przez to, że w liceum zaniedbałem matematykę – nie nauczyłem się logicznego myślenia i zaległości musiałem odrabiać już na własną rękę, co było znacznie trudniejsze. Na szczęście w dobie internetu nauczyć się można naprawdę wszystkiego, również matematyki. Okazało się, że gdy nabyłem odrobinę cierpliwości, nauki ścisłe przestały znajdować się poza moim zasięgiem, a rozwiązywanie kolejnych zadań zaczęło dawać mi satysfakcję.

Metody aktywizujące pobudzają kreatywność uczniów.

Metody aktywizujące pobudzają kreatywność uczniów.

Mar 8, 2016

Nauka ścisłych przedmiotów wcale nie musi być żmudna. Nauczyciel wykorzystując odpowiednie techniki nauczania skutecznie zamieni zwykłe lekcje fizyki w ciekawe laboratorium z doświadczeniami. Klasie podzielonej na kilka grup może rozdać zadania do wykonania. Wspólne, twórcze rozwiązywanie problemów uczy dialogu pomiędzy uczniami oraz przyswojona wiedza trwale zapada w pamięci. W porównaniu z tradycyjnymi metodami 45 minutowego wykładu formy aktywizujące przynoszą zdecydowanie lepsze owoce nauczania. Widoczne są one nie tylko w osiąganych wynikach. Obserwujemy je również w większej aktywności i chęci przejawianej przez uczniów do danego przedmiotu. Głównym zadaniem metod aktywizujących jest niekonwencjonalne nauczanie. Dzieli się je na:

– współpracy, uczą uczniów wspólnego działania, akceptacji różnic pomiędzy uczestnikami w grupie,
– twórcze rozwiązywanie problemów, w głównym stopniu pobudza kreatywność,
– hierarchizacji, uczy porządkowani wiadomości wykorzystując metody jak: piramida priorytetów czy też diamentowe uszeregowanie,
– dyskusyjne, uczą prowadzenia dialogu, poszanowania dla odmienności zdania innych osób, odbywa się w formie debaty,
– grupowe podejmowanie decyzji, uczą wyboru właściwej drogi biorąc pod uwagę opnie innych uczestników,
– planowania, rozwijają wyobraźnię, stanowią cenną wskazówkę jaką drogę wytyczyć, aby spełnić swoje marzenia, pozwalają stworzyć plan na przyszłość,
– przyspieszonego uczenia, bazuje na metodach szybkiego uczenia się, jak metody skojarzeń, mapa myśli.

Metody aktywizujące angażują do pracy całą klasę. Uczą pracy w zespole, negocjacji i integrują.

Niemiecki

Niemiecki

Mar 8, 2016

Przez większość szkoły podstawowej i liceum uczyłem się języka niemieckiego. W sumie trwało to około dziesięciu lat (należę do pokolenia, które ominęło doświadczenie gimnazjum) jednak jeśli mam być szczery – lekcje niemieckiego nie nauczyły mnie właściwie niczego. Można w tym miejscu zastanawiać się, z czego wynika ten stan rzeczy. Niemiecki był w mojej szkole traktowany nieco po macoszemu. Mimo, że angielski miałem wyłącznie w liceum, to jednak udało mi się opanować go w naprawdę niezłym stopniu. Po niemiecku natomiast potrafię się tylko przywitać. Tu nawet nie chodzi o to, że nauczyciel był zły. Niemiecki po prostu nikomu nie wydawał się wówczas potrzebny, dlatego jego nauka nie była priorytetem ani dla uczniów, ani dla rodziców.
Z perspektywy czasu stwierdzam jednak, że niemiecki dzisiaj bardzo by mi się przydał, podobnie zresztą jak znajomość jakiegokolwiek innego języka obcego. Gdy zacząłem na serio interesować się kinematografią odkryłem na przykład, że filmy angielskojęzyczne to zupełnie inna bajka niż kino innych krajów. Znajomość wyłącznie dwóch języków – angielskiego i polskiego – mocno mnie w tej materii ogranicza, bo nie do wszystkich dzieł, które chciałbym obejrzeć jestem w stanie znaleźć napisy. Niedawno nawiązałem współprace z jednym z portali którego domeną jest kino i piszę dla niego recenzję filmów rosyjskich i radzieckich. Przez to zajęcie zdecydowałem się uczyć języka rosyjskiego i powoli zaczął otwierać się przede mną zupełnie nowy świat. Jestem pewien, że z kinematografią niemiecką byłoby podobnie. Nie jest wykluczone, że zdecyduję się jeszcze kiedyś na wznowienie nauki.

Niderlandzki

Niderlandzki

Mar 8, 2016

Kilka lat temu postanowiłem rozpocząć naukę niderlandzkiego. Wiązało się to z tym, że zacząłem poważnie zastanawiać się nad emigracją i spośród wszystkich krajów będących w moim zasięgu Holandia wydała mi się najbardziej atrakcyjna. Oczywiście najbardziej kusił mnie o wiele wyższy poziom życia niż w Polsce, ale nie mniejsze znaczenie miało to, że z każdym kolejnym rokiem miałem coraz bardziej dość swoich rodaków.
Na początku zacząłem przerabiać lekcje dostępne w internecie. Znalazłem na przykład serię „słowo po słowie” w której nauczyciel po kolei pokazuje przedmioty nazywając je holenderskimi słowami, krok po kroku ucząc, jak składać proste zdania. Nauka, jak mi się wydawało, szła nieźle, jednak w pewnym momencie po prostu ją przerwałem. Zmieniłem pracę, później zacząłem pracować na własny rachunek, co sprawiło, że mój poziom satysfakcji z życia zdecydowanie się poprawił. Zrozumiałem, że wyprowadzając się do Holandii musiałbym zaczynać wszystko od nowa i najprawdopodobniej przez kilka pierwszych lat byłbym obywatelem gorszej kategorii. Posługuję się co prawda językiem angielskim (czego wielu Polaków którzy tam wyemigrowali nie potrafi) i byłbym w stanie w końcu niderlandzki opanować, jednak musiałoby to trwać – niestety – koszmarnie długo. Możliwe jednak, że jeszcze kiedyś podejmę naukę tego języka. Dla własnej satysfakcji i dlatego, że bardzo go polubiłem. Lubię poczucie humoru Holendrów, ich filmy i zdecydowanie zamierzam zwiedzić kiedyś ich kraj, a w tym znajomość ich ojczystej mowy niewątpliwie bardzo mi pomoże. Może na przykład podejmę kiedyś próbę przemierzenia Holandii rowerem?

Angielski

Angielski

Mar 8, 2016

Potrafię mówić po angielsku, jednak stopień w jakim go opanowałem absolutnie mnie nie zadowala. Wystarcza mi co prawda na tyle, aby bez większych problemów czytać teksty w tym języku, co jakiś czas posiłkując się internetowym słownikiem, oraz żeby dogadać się za granicą, jednak gdy próbuję mówić po angielsku często się zacinam, brakuje mi słów, przez co muszę się swojemu rozmówcy wydawać głupszy niż jestem w rzeczywistości. Zwłaszcza wśród Brytyjczyków zdarzają się ludzie skłonni do naśmiewania się z tego. Odpowiadam im przeważnie „mój angielski jest i tak lepszy niż twój polski”. Tym niemniej mam ambicję, aby podnieść swój poziom.
Przede wszystkim potrzebny mi będzie nauczyciel. Właściwie niezbędna jest mi wyłącznie praktyka, jednak póki co mieszkam w Polsce i okazji do porozumiewania się po angielsku mam bardzo niewiele. Nauka bez praktyki, jeśli chodzi o języki obce, nie na większego sensu. Na szczęście lekcje akurat tego języka nie są szczególnie drogie a szkoły językowe znaleźć można dosłownie wszędzie, mam więc ogromny wybór. Zastanawiałem się też nad kursem internetowym – wiele z nich jest darmowych a ich jakość wcale nie musi odbiegać poziomem od spotkania twarzą w twarz z nauczycielem. Wiele zależeć tu będzie od mojej własnej motywacji i samozaparcia: czy będę w stanie codziennie usiąść do nauki i wykonać to, co zgodnie z programem zajęć powinienem? Myślę, że jestem w stanie to zrobić. Od kiedy zdecydowałem się na pracę na własny rachunek uczę się narzucania sobie dyscypliny i jak do tej pory wykonuję wszystkie nałożone na siebie normy bez większego problemu. Przy nauce języka będzie tak samo.

Jak ułatwić sobie naukę języków obcych?

Jak ułatwić sobie naukę języków obcych?

Mar 8, 2016

Uczenie się nowych języków z wielu powodów może być świetną propozycją dla każdego z nas – możemy wymienić całe mnóstwo różnych sytuacji, w których przynajmniej podstawowa znajomość danej mowy okazuje się być niesamowicie przydatna. Każdy z nas od czasu do czasu lubi na przykład wybrać się na wakacje do innych krajów; umiejętność posługiwania się obowiązującym w danym państwie językiem przynajmniej na minimalnym poziomie może pomóc nam w wielu sytuacjach i szybko zaskarbić dla nas przychylność jego mieszkańców. Ponadto znajomość języków obcych jest obecnie niezwykle cenioną umiejętności na rynku pracy, która może otworzyć nam drogę do wielu naprawdę atrakcyjnych posad. Warto zatem rozwijać się w tym kierunku, bowiem niesie to ze sobą zarówno wiele przyjemności, jak i realnych korzyści.
Oczywiście, nauka niektórych języków nie jest prosta. Aby w pełni opanować daną mowę, trzeba sporo się napracować i jak najwięcej ćwiczyć, bowiem jedynie dzięki temu osiągniemy odpowiedni poziom pozwalający nam na posługiwanie się nią na zadowalającym poziomie. Obecnie mamy szerokie możliwości jeśli chodzi o samodzielne uczenie się czegoś takiego, ale w większości przypadków potrzebne są profesjonalne lekcje, prowadzone przez osoby faktycznie wykwalifikowane w tym kierunku. Jedynie doświadczony nauczyciel będzie w stanie skutecznie przekazać nam wszystkie tajniki danego języka i szybko naprawić wszystkie nasze potencjalne błędy. Ponadto w nauce języków niezwykle ważna jest sama praktyka. Warto szukać wszystkich okazji, aby posługiwać się daną mową – zarówno rozmawiając z innymi jak i czytając książki lub oglądając filmy. W taki sposób będziemy mogli stale utrwalać sobie wszystko to, co już umiemy.

Szkoła syna

Szkoła syna

Mar 8, 2016

Moje dziecko chodzi do szkoły, którą mu starannie wybrałam, kierując się pozytywnymi opiniami znajomych. Moje dziecko chyba jednak nie trafiło najlepiej. Nauka w tej szkole trwa bardzo długo, a nauczyciele nie są wyrozumiali dla uczniów. Zdarza się, że moje dziecko nie rozumie, co było na lekcji i jak należy wykonać zadanie domowe, więc w takiej sytuacji piszę mu w zeszycie wyjaśnienie, ale nie jest ono brane pod uwagę. Lekcje zaczynają się bardzo wcześnie i równie wcześnie się kończą, zatem pojawia się problem odbierania syna. Dobrze chociaż, że jest świetlica, na której czasem nauczyciele pomagają synowi z zadaniami albo tłumaczą mu to, czego nie zrozumiał. To jest chyba jedyny dobry element tej szkoły.
Staram się, żeby syn się nie zniechęcił. Tłumaczę mu, że nauka jest bardzo ważna i że nie wszyscy nauczyciele bywają fajnie. Dyn bowiem lubi niektóre lekcje, a niektórych wprost nienawidzi i najchętniej unikałby ich, gdyby tylko mógł. To jest oczywiście niemożliwe, zapowiedziałam mu, że będzie chodził na wszystkie lekcje i nie ma możliwości zwolnienia.
Bardzo się jednak obawiam, że w ten sposób dziecko może się zniechęcić do uczenia się, a tego bardzo bym nie chciała, tym bardziej, że nauka przychodzi mu bez trudu. Dobrze byłoby, a przynajmniej tak mi się wydaje, gdyby jakoś nauczyciel spokojnie porozmawiał z moim synem o nauce i szkole, bo wiadomo, że syn prędzej posłucha innego dorosłego niż matki. Jak sądzę, jest to chyba możliwe do zrealizowania. Muszę więc przeanalizować, które lekcje syn lubi najbardziej i ewentualnie zwrócić się o pomoc do nauczycieli tych przedmiotów.